Jest takie całkiem mądre powiedzenie, które mówi, że masz to na co się godzisz. To prawda. Jest jednak jeszcze to, mówiące, że masz w życiu to na co się odważysz.  Dziś w ramach  Bachata - LoftoZofii zachęcamy do głośnego wyrażania swojego zdania. Ha! Łatwo powiedzieć!? No niełatwo! A-SER-TYW-NOŚĆ...  przecież to takie ładne słowo!

  1. Odpowiedz sobie na pytania: Jak lubisz być traktowany/a? A co sprawia, że źle się czujesz? Warto nie tylko uważnie słuchać innych, ale i rozmawiać z samą/mym sobą. Powoli poznasz i ukształtujesz swoje opinie i nauczysz się własnych granic. Po to aby zdanie WYRAŻAĆ, a granic BRONIĆ.  Jednak uważaj. W ferworze walki o siebie nie zapominaj o tym jak ważna jest...
  2. Wyrozumiałość. Na przykład nie lubisz, gdy ktoś się spóźnia. Jasne. Ale czy Ty też zawsze ze wszystkim zdążasz na czas? W sytuacjach, w których ktoś NAPRAWDĘ nie chciał zrobić Ci na złość i WIE ŻE POSTĄPIŁ NIE TAK jak byś sobie życzył/a – odpuść focha. Foch to nie asertywność. Foch to jej przeciwieństwo. Miej na uwadze to, że nie każdy chce Cię zranić, zrobić na złość i dać w kość. Podejrzewaj ludzi o dobre intencje. Jednak nie przesadzaj z tłumieniem uczuć. Niech Twoje milczenie kończy się tam, gdzie zaczynasz się wewnętrznie gotować. Zachowaj czujność. Gdy po jakimś czasie stwierdzisz, że w któraś z Twoich bliskich znajomości ewidentnie wysysa z Ciebie energię – to czas na szczerość.
  3. Gdy ktoś próbuje „podciąć Ci skrzydła“ -  nie daj się! To Twoje życie i szkoda czasu na poddawanie się opinii innych. Albo inny przykład: Koleżanka dzwoni tylko wtedy gdy ma problem. Lubisz to i akceptujesz, czy czujesz się wykorzystywana/y? A może ktoś żartuje w Twoim towarzystwie w sposób, którego nie możesz przełknąć?  Naprawdę zdrowo jest mieć dystans do rzeczywistości, a już absolutnie fantastyczną cechą jest poczucie humoru NA SWÓJ WŁASNY TEMAT. Nie bój się jednak, że wyjdziesz na sztywniaka, gdy ktoś żartuje z rzeczy które Twoim zdaniem nie powinny być tematem żartów.

Po prostu zastanów się co dla Ciebie znaczy, że ktoś Cię KOCHA, LUBI, SZANUJE? A czym dla Ciebie jest NIE CHCE, NIE DBA, (kiepsko) ŻARTUJE? Broń swoich granic, idei i przekonań. Mów o tym głośno! I nie zapominaj, że w tej kwestii liczy sie nie tylko treść, ale i...

  1. Forma! Gdy skupiasz się tylko na tym CO ważnego masz do zakomunikowania, nie zastanawiając się nad tym JAK to robisz, może się okazać że będziesz bić słowami jak  grochem o ścianę, a w Twoim otoczeniu nie zmieni się nic. Zamiast postawy ASERTYWNEJ,  uzyskasz AGRESYWNĄ. Albo będziesz obwijać w bawełnę tak długo, aż sam/a zapomnisz co Cię bolało, a przypomnisz sobie  gdy ukłuje Cię w to samo miejsce jeszcze raz.  Nie chcesz przez to stracić szansy, że ktoś NAPRAWDĘ Cię wysłucha. Dlatego aby dialog nie zamienił się w walkę na słowa, dla bezpieczeństwa nazywaj SWOJE UCZUCIA w KONKETNEJ SYTUACJI, zamiast CECH ROZMÓWCY w OGÓLE i NA ZAWSZE.

Pewien słynny polski uczony powiedział niedawno, że SKORO NIE MÓWISZ TEGO CO MYŚLISZ, TO PO CO W OGÓLE MYŚLEĆ? Coś w tym jest. Dlatego jeśli wcześniej zdarzało Ci się pomylić kierunki, od dzisiaj MÓW TO CO MYŚLISZ, ZAMIAST MYŚLEĆ CO POWIEDZIEĆ.

 

 

Antonina Dębogórska