W Loftach cenimy sobie antyporadniki (Bachata też jest ceniona, ale o tym innym razem). Było już „Jak być antykrólem parkietu“, Jak być antypartnerem/partnerką“, a niedawno w weekend mieliśmy warsztatowy antyporadnik „Jak być chorym i zestresowanym“ . A widzieliście te antywydarzenia na fejsbuku? „ZNAJDĘ ŻONĘ W 2016“, „W 2016 MÓJ CHŁOPAK MI SIĘ OŚWIADCZY“, „NIE BĘDĘ ŻARTOWAŁ ZE ZGIERZA W 2016“.... Idąc typ tropem proponujemy Wam udział w wydarzeniu: W 2016 ROKU NIE UDA MI SIĘ ŻADNA RANDKA. Czyli garść niezawodnych antyporad, dotyczących  randkowych zwyczajów. Zaczynając od tego co robić przed, w trakcie i po, aby zamienić każde niewinne spotkanko z potencjalnie atrakcyjnym partnerem płci przeciwnej w koszmar dla obu stron. 

  1. Przed randką stań przed lustrem i zastanów się co mogłoby się w Tobie nie spodobać potencjalnemu partnerowi/partnerce. Patrz na siebie co najmniej z niepewnością, jeszcze lepiej z pogardą, a już najlepiej z obrzydzeniem. Wyróżnij i skup szczególną uwagę na wszelkich niedoskonałościach. No weź! Nie żartuj, że ich nie masz! Ejjjj na pewno jakieś znajdziesz! Odstające uszy, krzywe nogi, wąskie ramiona?! Nie tylko to może sprawić, że osiągniesz cel! Koniecznie, zaraz przed wyjściem przypomnij sobie wszystkie swoje miłosne porażki. Włącz najsmutniejszą piosenkę jaką znasz, najlepiej tę, która kojarzy Ci się z bolesną przeszłością. Gotowy/a?! No to idziemy!
  2. Jesteś już na tyle poddenerwowana/y i zestresowana/y, aby z łatwością przejść do kolejnego punktu programu. Upij się. Każda okazja jest wyśmienita, aby po pijaku zrobić z siebie idiotę. Bez względu na to, czy to domówka w gronie nowych znajomych, czy kolacja w modnej restauracji – pij, aż poczujesz, że nie wiesz co mówisz, a wtedy kolejna wskazówka wyda się naturalna...
  3. Mów cały czas. Najlepiej tylko o sobie. Jeśli druga strona zada Ci nieśmiałe pytanie, rzuć się na nie łapczywie i zamień całe spotkanie w swój niekończący się monolog. Nie wykazuj zainteresowania, nie słuchaj, no i oczywiście nie zapomnij o najważniejszych kwestiach do poruszenia...
  4. Dramaty z dzieciństwa, przebyte choroby, długi, marzenia o operacjach plastycznych – to najbardziej podniecające tematy, szczególnie na pierwszej randce. To jednak nic w porównaniu z absolutnym hitem wśród randkowych antytrików, czyyyyliii...
  5. MÓW O SWOICH BYŁYCH!! TAK!! To doskonały moment! Nie oszczędzaj pikantnych szczegółów, tkliwych wywodów na temat tego jak zostałaś/eś skrzywdzony. Z jakim szatańskim pomiotem przyszło Ci obcować, na zmianę z zachwytem nad jej/jego (.....tu wstaw jakąś wyolbrzymioną pół-prawdę, lub zwykłe kłamstwo, Czemu nie?!....). Jeśli jesteś facetem i umówiłeś się z blondynką nie zapomnij wspomnieć, że uwielbiasz brunetki. Jeśli spotkałaś się z świeżo-upieczonym miłośnikiem gór, powiedz, że Twój ex wszedł na Kilimandżaro i był NAJLEPSZYM alpinistą jakiego znałaś.
  6. Jeśli w jakiś podstępny sposób udało Ci się wyciągnąć od niego/niej imię jego/jej byłego/łej, zaraz po randce WJEŻDŻAJ NA FEJSBUNIA! Ihaa!!! Znajdź swojego poprzednika/poprzedniczkę i nie poddawaj się na etapie zdjęcia profilowego. Stalkuj ile wlezie! To fantastyczny sposób aby już po pierwszej randce zamienić świeżą znajomość w swoje osobiste mini-ego-piekło. Znajdź restauracje w których jedli, miasta, które wspólnie odwiedzili i kluby, w których imprezowali. Przede wszystkim po to, aby później – gdy znajdzie się tam po raz drugi z Tobą, zamiast dobrze się bawić, zniechęcać się myślą, że wcześniej był/a tam z tamtą/tamtym.  

Przyznajcie  się, że bez względu na to, po której stronie się znajdowaliście, przypomniały Wam się Wasze nieudane randki z roku 2013, 2014, czy 2015 . Spoooko załóżmy, że to były antylata i 2016 będzie lepszy! 

 Weźcie sobie tylko do serca to „ANTY“, w przeciwnym razie będziecie BRAĆ UDZIAŁ jedynie w antyrandkach roku 2016! Lepiej brać udział w naszych warsztatach, uwierzcie mi! 

 

Antonina Dębogórska - Loftodance